czwartek, luty 02, 2006
II filar - wypłaty z OFE zagrożone
Niecałe trzy lata ma Sejm na przyjęcie ustawy określającej zasady wypłaty emerytur członkom otwartych funduszy emerytalnych. Jeśli nie zostanie ona uchwalona, to kobiety oszczędzające w II filarze nie otrzymają w terminie swoich świadczeń.
Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych rozpoczęła konsultacje dotyczące programu rozwoju funduszy emerytalnych.
- Wśród problemów, które trzeba było rozwiązać, jest określenie m.in. zasad wypłat dożywotnich emerytur z II filara - wyjaśnia Ewa Lewicka, prezes izby. - Jeszcze nie wiadomo, jaki wariant zapewni najwyższe świadczenia. Każdy z nich ma bowiem wady.
Drogie zakłady emerytalne
Dyskusja nad zasadami wypłaty emerytur z otwartych funduszy emerytalnych trwa od 1999 roku. Wówczas powstał, jedyny do tej pory, projekt ustawy o zakładach emerytalnych. Zakładał on, że podmiot wypłacający świadczenie miałby prawo pobierać do 7 proc. prowizji od całej kwoty zaoszczędzonej w OFE. Ponieważ kobiety jako pierwsze otrzymają nowe dożywotnie emerytury, więc przez pierwszych 5 lat działania nowego systemu to one poniosłyby koszty powstania tych nowych instytucji.
- Rozwiązanie to, jako zbyt drogie, nie zyskało poparcia - wyjaśnia Ewa Lewicka.
ZUS jak listonosz
Próba obniżenia kosztów wypłat świadczeń emerytalnych spowodowała, że pojawiła się koncepcja ZUS Bis.
- Złym pomysłem jest przydzielenie wypłaty świadczeń emerytalnych z otwartych funduszy emerytalnych jednej instytucji publicznej, gdyż takie rozwiązanie również nie zawiera w sobie elementu konkurencyjności - twierdzi Krzysztof Pater, były minister polityki społecznej. - Konieczna jest także dywersyfikacja ryzyka, aby różne instytucje finansowe lub ubezpieczeniowe ponosiły odpowiedzialność za płynność wypłat emerytur z II filara.
- Określaniem ryzyka wypłaty świadczeń dla poszczególnych osób powinny się zajmować zakłady ubezpieczeniowe, gdyż dysponują one odpowiednio przeszkoloną kadrą aktuariuszy oraz programami komputerowymi - twierdzi Agnieszka Chłoń-Domińczak, ekspert ubezpieczeniowy. - Natomiast ZUS powinien być tylko kasjerem wypłacającym świadczenia wyliczone przez instytucje ubezpieczeniowe. Ponieważ i tak będzie wypłacać emerytury z I filara, więc może również przekazywać drugą część świadczenia, równocześnie potrącając składkę zdrowotną, podatek oraz rozliczając PIT.
Przetargi na wypłaty
Jedna z propozycji zakłada, że wypłatą emerytur z II filara powinny się zajmować zakłady ubezpieczeń na życie. Wielu zwolenników ma propozycja przetargów na wypłaty emerytur dla poszczególnych roczników odchodzących na emerytury. Każda firma biorąca udział w przetargu musiałaby spełnić warunki dotyczące m.in. wysokości rezerw technicznych oraz wypłacalności. Muszą także posiadać odpowiednie doświadczenie w zarządzaniu ryzykiem ubezpieczeniowym, inwestycyjnym oraz w organizacji wypłat. Trzeba także pamiętać, że w przypadku jakichkolwiek kłopotów z przekazywaniem emerytur z powodu np. upadku firmy wypłacającej, należy stworzyć możliwość przekazania wszystkich środków do innej firmy.
W przypadku przetargów, osoby przechodzące na emeryturę mogą uznać takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucją. W takim przypadku przyszły emeryt nie miałby żadnego wpływu na to, kto wypłaca jego pieniądze. Nie wiadomo również, w jaki sposób należy potraktować osoby, które nie będą chciały przejść na emeryturę w wieku ustawowym. W Polsce nie ma bowiem przymusu zakończenia pracy. Jeśli zostanie on wprowadzony, to istnieje ryzyko zaskarżenia takiego rozwiązania do Trybunału Konstytucyjnego.
Henryk Chmielak, prezes zarządu OFE Ergo Hestia
Brak ustawy o zakładach emerytalnych oznacza, że wciąż nie wiadomo, na jakich zasadach będą wypłacane emerytury z części kapitałowej nowego systemu emerytalnego. Czasu jest bardzo mało, bo pierwsze emerytury tego typu powinny być wypłacane już w 2009 roku. Nie wiadomo także, kto będzie odpowiadać za dopłaty do emerytur z nowego systemu, jeśli suma świadczeń z I i II filara będzie niższa niż emerytura minimalna. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że rząd nie podjął niezwykle ważnej decyzji, czy przy ustalaniu przyszłej emerytury dla kobiet i mężczyzn z II filara będą stosowane jednakowe tablice życia dla obu płci. W praktyce oznacza to, że nadal nie wiemy, czy mężczyźni żyjący krócej będą dopłacać do emerytur kobiet.
Bożena Wiktorowska
(Gazeta Prawna)
Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych rozpoczęła konsultacje dotyczące programu rozwoju funduszy emerytalnych.
- Wśród problemów, które trzeba było rozwiązać, jest określenie m.in. zasad wypłat dożywotnich emerytur z II filara - wyjaśnia Ewa Lewicka, prezes izby. - Jeszcze nie wiadomo, jaki wariant zapewni najwyższe świadczenia. Każdy z nich ma bowiem wady.
Drogie zakłady emerytalne
Dyskusja nad zasadami wypłaty emerytur z otwartych funduszy emerytalnych trwa od 1999 roku. Wówczas powstał, jedyny do tej pory, projekt ustawy o zakładach emerytalnych. Zakładał on, że podmiot wypłacający świadczenie miałby prawo pobierać do 7 proc. prowizji od całej kwoty zaoszczędzonej w OFE. Ponieważ kobiety jako pierwsze otrzymają nowe dożywotnie emerytury, więc przez pierwszych 5 lat działania nowego systemu to one poniosłyby koszty powstania tych nowych instytucji.
- Rozwiązanie to, jako zbyt drogie, nie zyskało poparcia - wyjaśnia Ewa Lewicka.
ZUS jak listonosz
Próba obniżenia kosztów wypłat świadczeń emerytalnych spowodowała, że pojawiła się koncepcja ZUS Bis.
- Złym pomysłem jest przydzielenie wypłaty świadczeń emerytalnych z otwartych funduszy emerytalnych jednej instytucji publicznej, gdyż takie rozwiązanie również nie zawiera w sobie elementu konkurencyjności - twierdzi Krzysztof Pater, były minister polityki społecznej. - Konieczna jest także dywersyfikacja ryzyka, aby różne instytucje finansowe lub ubezpieczeniowe ponosiły odpowiedzialność za płynność wypłat emerytur z II filara.
- Określaniem ryzyka wypłaty świadczeń dla poszczególnych osób powinny się zajmować zakłady ubezpieczeniowe, gdyż dysponują one odpowiednio przeszkoloną kadrą aktuariuszy oraz programami komputerowymi - twierdzi Agnieszka Chłoń-Domińczak, ekspert ubezpieczeniowy. - Natomiast ZUS powinien być tylko kasjerem wypłacającym świadczenia wyliczone przez instytucje ubezpieczeniowe. Ponieważ i tak będzie wypłacać emerytury z I filara, więc może również przekazywać drugą część świadczenia, równocześnie potrącając składkę zdrowotną, podatek oraz rozliczając PIT.
Przetargi na wypłaty
Jedna z propozycji zakłada, że wypłatą emerytur z II filara powinny się zajmować zakłady ubezpieczeń na życie. Wielu zwolenników ma propozycja przetargów na wypłaty emerytur dla poszczególnych roczników odchodzących na emerytury. Każda firma biorąca udział w przetargu musiałaby spełnić warunki dotyczące m.in. wysokości rezerw technicznych oraz wypłacalności. Muszą także posiadać odpowiednie doświadczenie w zarządzaniu ryzykiem ubezpieczeniowym, inwestycyjnym oraz w organizacji wypłat. Trzeba także pamiętać, że w przypadku jakichkolwiek kłopotów z przekazywaniem emerytur z powodu np. upadku firmy wypłacającej, należy stworzyć możliwość przekazania wszystkich środków do innej firmy.
W przypadku przetargów, osoby przechodzące na emeryturę mogą uznać takie rozwiązanie za sprzeczne z konstytucją. W takim przypadku przyszły emeryt nie miałby żadnego wpływu na to, kto wypłaca jego pieniądze. Nie wiadomo również, w jaki sposób należy potraktować osoby, które nie będą chciały przejść na emeryturę w wieku ustawowym. W Polsce nie ma bowiem przymusu zakończenia pracy. Jeśli zostanie on wprowadzony, to istnieje ryzyko zaskarżenia takiego rozwiązania do Trybunału Konstytucyjnego.
Henryk Chmielak, prezes zarządu OFE Ergo Hestia
Brak ustawy o zakładach emerytalnych oznacza, że wciąż nie wiadomo, na jakich zasadach będą wypłacane emerytury z części kapitałowej nowego systemu emerytalnego. Czasu jest bardzo mało, bo pierwsze emerytury tego typu powinny być wypłacane już w 2009 roku. Nie wiadomo także, kto będzie odpowiadać za dopłaty do emerytur z nowego systemu, jeśli suma świadczeń z I i II filara będzie niższa niż emerytura minimalna. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że rząd nie podjął niezwykle ważnej decyzji, czy przy ustalaniu przyszłej emerytury dla kobiet i mężczyzn z II filara będą stosowane jednakowe tablice życia dla obu płci. W praktyce oznacza to, że nadal nie wiemy, czy mężczyźni żyjący krócej będą dopłacać do emerytur kobiet.
Bożena Wiktorowska
(Gazeta Prawna)
Podniesienie wieku emerytalnego w UE
Rząd Niemiec uzgodnił w środę podniesienie wieku emerytalnego z obecnych 65 do 67 lat, co ma pomóc w ustabilizowaniu zagrożonego systemu finansowania świadczeń.
67 lat będzie dolną granicą otrzymywania pełnej emerytury już od roku 2029, a nie najpóźniej od 2035 roku - jak przewidywała to umowa koalicyjna CDU/CSU i SPD. O decyzji rządu poinformował w Berlinie socjaldemokratyczny wicekanclerz i minister pracy Franz Muetefering.
Według niego, uzgodnione zmiany zagwarantują utrzymanie dotychczasowej wysokości świadczeń. "Nie obniżymy emerytur w trakcie obecnej kadencji" - zaznaczył Muentefering.
Nowy system emerytalny wprowadzany ma być stopniowo od 2012 roku. Przez dwanaście lat okres zatrudnienia będzie wydłużany rocznie o miesiąc, a przez kolejne sześć lat o dwa miesiące rocznie.
Wydłużenie okresu zatrudnienia ma zapobiec wzrostowi składki na ubezpieczenie emerytalne powyżej 20 proc. Obecnie składka wynosi 19,5 proc., w przyszłym roku ma wzrosnąć do 19,9 proc.
Niemiecki system emerytalny przeżywa od lat poważne trudności. Są one spowodowane rosnącą liczbą emerytów i przedłużającym się średnim okresem życia oraz malejącą liczbą płatników składek ze względu na niż demograficzny i wysokie bezrobocie.
Obecnie na 100 płatników składek przypada 40 emerytów, w 2030 r. będzie ich 55. W 1970 r. średni okres pobierania świadczeń emerytalnych wynosił 11 lat, obecnie wzrósł do prawie 17 lat.
W ubiegłym roku budżet państwa musiał wesprzeć kasę emerytalną dotacją w wysokości 400 milionów euro. System emerytalny w Niemczech oparty jest finansowaniu bieżącym - pieniądze na bieżące emerytury pochodzą z aktualnie płaconych składek. Prywatny filar emerytalny powstał dopiero kilka lat temu i odgrywa rolę marginalną.
Krytycy reformy wskazują na fakt, że niewielu Niemców pracuje do przewidzianego obecnie w ustawie 65 roku życia. Średni wiek przejścia na emeryturę wynosi 63,1 lat. Tylko 41 proc. powyżej 55 roku życia ma pracę.
(INTERIA.PL/PAP)
67 lat będzie dolną granicą otrzymywania pełnej emerytury już od roku 2029, a nie najpóźniej od 2035 roku - jak przewidywała to umowa koalicyjna CDU/CSU i SPD. O decyzji rządu poinformował w Berlinie socjaldemokratyczny wicekanclerz i minister pracy Franz Muetefering.
Według niego, uzgodnione zmiany zagwarantują utrzymanie dotychczasowej wysokości świadczeń. "Nie obniżymy emerytur w trakcie obecnej kadencji" - zaznaczył Muentefering.
Nowy system emerytalny wprowadzany ma być stopniowo od 2012 roku. Przez dwanaście lat okres zatrudnienia będzie wydłużany rocznie o miesiąc, a przez kolejne sześć lat o dwa miesiące rocznie.
Wydłużenie okresu zatrudnienia ma zapobiec wzrostowi składki na ubezpieczenie emerytalne powyżej 20 proc. Obecnie składka wynosi 19,5 proc., w przyszłym roku ma wzrosnąć do 19,9 proc.
Niemiecki system emerytalny przeżywa od lat poważne trudności. Są one spowodowane rosnącą liczbą emerytów i przedłużającym się średnim okresem życia oraz malejącą liczbą płatników składek ze względu na niż demograficzny i wysokie bezrobocie.
Obecnie na 100 płatników składek przypada 40 emerytów, w 2030 r. będzie ich 55. W 1970 r. średni okres pobierania świadczeń emerytalnych wynosił 11 lat, obecnie wzrósł do prawie 17 lat.
W ubiegłym roku budżet państwa musiał wesprzeć kasę emerytalną dotacją w wysokości 400 milionów euro. System emerytalny w Niemczech oparty jest finansowaniu bieżącym - pieniądze na bieżące emerytury pochodzą z aktualnie płaconych składek. Prywatny filar emerytalny powstał dopiero kilka lat temu i odgrywa rolę marginalną.
Krytycy reformy wskazują na fakt, że niewielu Niemców pracuje do przewidzianego obecnie w ustawie 65 roku życia. Średni wiek przejścia na emeryturę wynosi 63,1 lat. Tylko 41 proc. powyżej 55 roku życia ma pracę.
(INTERIA.PL/PAP)
ZUS - losowanie do OFE
31.01.2006 roku 67 tys. 410 osób otrzymało w drodze losowania przydział do czterech otwartych funduszy emerytalnych (OFE).
Uczestniczące w losowaniu fundusze emerytalne to: OFE Polsat, OFE Generali, OFE AIG i OFE DOM. Do OFE Polsat przydzielono 16 tys. 854 osoby, a do pozostałych funduszy trafiło po 16 tys. 852 osoby.
Osoby biorące udział w losowaniu są przydzielane tylko do tych funduszy, które osiągnęły wyższe niż średnia stopy zwrotu w dwóch kolejnych okresach rozliczeniowych i zarządzają mniej niż 10 proc. aktywów netto wszystkich OFE. Z losowania wyłączone są trzy największe (pod względem liczby członków) fundusze emerytalne.
Losowanie do OFE obejmuje osoby, które urodziły się po 31 grudnia 1968 r. i po raz pierwszy podejmując zatrudnienie, nie zgłosiły się do żadnego funduszu. Obowiązek ten nie dotyczy studentów i uczniów do 26 roku życia, którzy podjęli pracę w ramach umowy zlecenia, umowy o dzieło lub rozpoczęli studia doktoranckie.
Każdej osobie, która nie dopełniła tego obowiązku w ciągu 7 dni od podjęcia zatrudnienia, ZUS przypomina o konieczności zgłoszenia się do OFE.
Jak podano, przed wtorkowym losowaniem ZUS wysłał ponad 184 tys. takich przypomnień (przed losowaniem w lipcu 2005 r. powiadomienia wysłano do 161,5 tys. osób).
Losowanie do OFE odbywa się dwa razy w roku: w ostatnim dniu roboczym stycznia (ostateczny termin wyboru OFE to 10 stycznia) oraz w ostatnim dniu roboczym lipca (ostateczny termin wyboru OFE to 10 lipca).
Po losowaniu ZUS informuje poszczególne OFE o jego wynikach i przesyła informacje ubezpieczonym. Także każdy fundusz ma obowiązek poinformowania swoich nowych członków, że ich składki będą teraz przesyłane właśnie do niego.
W 2005 r. otwarty fundusz emerytalny zmieniło łącznie 322 tys. 648 osób. ZUS w ubiegłym roku przekazał do OFE 14,02 mld zł składek, w tym w gotówce 12,62 mld zł, a 1,4 mld zł w formie obligacji. W formie obligacji, zgodnie z ustawą o przejęciu przez Skarb Państwa zadłużenia ZUS wobec OFE, są przekazywane do funduszy emerytalnych środki z tytułu zaległych składek.
W Polsce jest 15 OFE, zarządzanych przez 15 powszechnych towarzystw emerytalnych.
OFE to tzw. II filar zreformowanego systemu emerytalnego. Od 1999 r. wpływa do nich część składki emerytalnej - 7,3 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne. Składki te nie są wypłacane na bieżąco innym ubezpieczonym, tylko gromadzone na kontach przypisanych do każdego ubezpieczonego i inwestowane na jego rzecz. Wartość aktywów netto OFE na koniec grudnia wyniosła 86,08 mld zł.
(INTERIA.PL/PAP)
Uczestniczące w losowaniu fundusze emerytalne to: OFE Polsat, OFE Generali, OFE AIG i OFE DOM. Do OFE Polsat przydzielono 16 tys. 854 osoby, a do pozostałych funduszy trafiło po 16 tys. 852 osoby.
Osoby biorące udział w losowaniu są przydzielane tylko do tych funduszy, które osiągnęły wyższe niż średnia stopy zwrotu w dwóch kolejnych okresach rozliczeniowych i zarządzają mniej niż 10 proc. aktywów netto wszystkich OFE. Z losowania wyłączone są trzy największe (pod względem liczby członków) fundusze emerytalne.
Losowanie do OFE obejmuje osoby, które urodziły się po 31 grudnia 1968 r. i po raz pierwszy podejmując zatrudnienie, nie zgłosiły się do żadnego funduszu. Obowiązek ten nie dotyczy studentów i uczniów do 26 roku życia, którzy podjęli pracę w ramach umowy zlecenia, umowy o dzieło lub rozpoczęli studia doktoranckie.
Każdej osobie, która nie dopełniła tego obowiązku w ciągu 7 dni od podjęcia zatrudnienia, ZUS przypomina o konieczności zgłoszenia się do OFE.
Jak podano, przed wtorkowym losowaniem ZUS wysłał ponad 184 tys. takich przypomnień (przed losowaniem w lipcu 2005 r. powiadomienia wysłano do 161,5 tys. osób).
Losowanie do OFE odbywa się dwa razy w roku: w ostatnim dniu roboczym stycznia (ostateczny termin wyboru OFE to 10 stycznia) oraz w ostatnim dniu roboczym lipca (ostateczny termin wyboru OFE to 10 lipca).
Po losowaniu ZUS informuje poszczególne OFE o jego wynikach i przesyła informacje ubezpieczonym. Także każdy fundusz ma obowiązek poinformowania swoich nowych członków, że ich składki będą teraz przesyłane właśnie do niego.
W 2005 r. otwarty fundusz emerytalny zmieniło łącznie 322 tys. 648 osób. ZUS w ubiegłym roku przekazał do OFE 14,02 mld zł składek, w tym w gotówce 12,62 mld zł, a 1,4 mld zł w formie obligacji. W formie obligacji, zgodnie z ustawą o przejęciu przez Skarb Państwa zadłużenia ZUS wobec OFE, są przekazywane do funduszy emerytalnych środki z tytułu zaległych składek.
W Polsce jest 15 OFE, zarządzanych przez 15 powszechnych towarzystw emerytalnych.
OFE to tzw. II filar zreformowanego systemu emerytalnego. Od 1999 r. wpływa do nich część składki emerytalnej - 7,3 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne. Składki te nie są wypłacane na bieżąco innym ubezpieczonym, tylko gromadzone na kontach przypisanych do każdego ubezpieczonego i inwestowane na jego rzecz. Wartość aktywów netto OFE na koniec grudnia wyniosła 86,08 mld zł.
(INTERIA.PL/PAP)
